Smoki z innej epoki





Ileż radości! Wielkie, pokraczne smoki. Wolne, piękne i dystyngowane. Patrzyły oczodołami przerośniętych reflektorów. Kierowcy! Znawcy, prowadzili swoje bestie z godnością i poczuciem sprawstwa. W tle świeciły szklane ściany zielonkawego biurowca, padał deszcz.







Trwa ładowanie komentarzy...